Gol w doliczonym czasie odebrał zwycięstwo. Wieczysta - Górnik 2:2.

Gol w doliczonym czasie odebrał zwycięstwo. Wieczysta - Górnik 2:2.

Poniedziałkowe spotkanie w Sosnowcu z Górnikiem Łęczna zakończyło się remisem 2:2. "Żółto-czarni" wyszli na prowadzenie po samobójczym trafieniu Santosa, lecz po przerwie goście doprowadzili do wyrównania. W końcówce drugiego gola dla Wieczystej zdobył Stefan Feiertag, jednak w doliczonym czasie gry rywale wykorzystali rzut karny i doprowadzili do remisu.

Betclic 1. liga, 25.08.2025 r. godz. 17:30
Wieczysta Kraków – Górnik Łęczna 2:2 (1:0)
Santos 15 (s), Feiertag 85 - Tkacz 68, Bednarczyk 90+4 (k)

Sędziował: Tomasz Marciniak (Płock)
Żółte kartki: Pazdan, Feiertag
Widzów: 956

Wieczysta: Mikułko - Dankowski, Mikołajewski, Pazdan, Pestka - Semedo, Swędrowski (75 Góralski), Carlitos (42 Łysiak), Trąbka (75 Piazon), Donkor (64 Sandoval) - Lopes (64 Feiertag)

Górnik: Pindroch - Bednarczyk, Abbott, Osipiuk, Ogaga - Orlik, Kryeziu, Deja (87 Bojańczyk), Santos (46 Śpiączka), Kryeziu, Spacil (85 Traore) - Doba (67 Tkacz)

Od początku meczu inicjatywę przejęła Wieczysta, a przewaga została potwierdzona w 15. minucie. Po dośrodkowaniu Jacky’ego Donkora piłkę głową trącił Rafa Santos, zaskakując własnego bramkarza i dając prowadzenie „żółto-czarnym”. W kolejnych minutach gra zaczęła się wyrównywać, a Górnik stworzył najlepszą okazję w 33. minucie, kiedy strzał Branislava Spacila z linii bramkowej wybił Rafael Lopes.

Drugą połowę Wieczysta mogła rozpocząć od gola. W 48. minucie po zagraniu Kamila Dankowskiego w dobrej sytuacji znalazł się Paweł Łysiak, ale jego uderzenie obronił Branislav Pindroch. W 68. minucie Górnik doprowadził do wyrównania -po rzucie rożnym Bartosz Śpiączka zgrał piłkę głową, a Dawid Tkacz z bliska trafił do siatki.

W końcówce gospodarze odzyskali prowadzenie. Po nieudanym wybiciu bramkarza Górnika piłkę przejął Lisandro Semedo i podał do Stefana Feiertaga, który trafił do siatki, zdobywając tym samym pierwszego gola w naszych barwach. Sędzia początkowo dopatrzył się spalonego, lecz po analizie VAR bramka została uznana.

Decydujący moment nadszedł jednak w doliczonym czasie gry. Po uderzeniu Solo Traore piłka trafiła w rękę Lucasa Piazona i arbiter wskazał na rzut karny. Jedenastkę pewnie wykorzystał Jakub Bednarczyk, ustalając wynik meczu na 2:2.