W 3. kolejce Betclic 1. Ligi Wieczysta Kraków wysoko pokonała Znicz Pruszków 4:0. Spotkanie rozgrywane w Sosnowcu było jednostronne – gospodarze kontrolowali mecz od początku do końca, a bramki zdobyli Rafael Lopes, Lisandro Semedo (dwukrotnie) i Paweł Łysiak. Po trzech kolejkach "żółto-czarni" pozostają niepokonani i mają na koncie 7 punktów.
Betclic 1. liga, 01.08.2025 r.
Wieczysta Kraków – Znicz Pruszków 4:0 (1:0)
Lopes 16, Semedo 60, 87, Łysiak 78
Sędziował: Albert Różycki (Łódź)
Żółte kartki: Semedo – Ciepiela, Nadolski
Widzów: 821
Wieczysta: Mikułko – Dankowski, Szymonowicz, Pazdan, Pestka (82 Pietrzak) – Semedo, Góralski, Carlitos (63 Łysiak), Trąbka, Donkor (63 Sandoval) – Lopes (76 Swędrowski)
Znicz: Napieraj – Sokół (71 Tabara), Pawlik, Lorenc (79 Proczek), Koprowski, Moskwik – Borecki, Ochronczuk (46 Karol), Nowakowski – Ciepiela (57 Nadolski), Kazimierczak (70 Mak)
Od początku spotkania przewaga należała do Wieczystej, która już po kwadransie udokumentowała swoją dominację. W 16. minucie, po krótkim rozegraniu rzutu rożnego, Kamil Pestka zagrał piłkę wzdłuż pola bramkowego, a Rafael Lopes z bliska skierował ją do siatki.
Do przerwy „żółto-czarni” kontrolowali przebieg meczu. Znicz nie potrafił stworzyć poważniejszego zagrożenia pod bramką Mikułki, a Wieczysta szukała drugiego trafienia – najbliżej był ponownie Lopes, który w 42. minucie nie sięgnął piłki po dośrodkowaniu Dankowskiego.
W 60. minucie padł drugi gol – ponownie po krótkim rozegraniu rzutu rożnego. Tym razem dośrodkował Dankowski, a Lisandro Semedo z bliska uderzył głową nie do obrony.
Końcówka należała zdecydowanie do gospodarzy. W 78. minucie trzeciego gola zdobył Paweł Łysiak, wykorzystując dalekie podanie od Antoniego Mikułki. Pomocnik minął bramkarza i spokojnie umieścił piłkę w pustej bramce. Co ciekawe, podobny przebieg miała czwarta bramka – w 87. minucie Semedo ponownie wykorzystał długie zagranie z głębi pola i precyzyjnym lobem ustalił wynik na 4:0.
Wieczysta odniosła drugie zwycięstwo w sezonie, nie tracąc przy tym bramki i kontynuując dobrą serię po awansie do I ligi.