W debiucie na poziomie Betclic I ligi Wieczysta wywalczyła punkt we Wrocławiu. Spotkanie ze Śląskiem zakończyło się remisem 1:1, a gola wyrównującego w doliczonym czasie gry zdobył Goku z rzutu karnego.
Betclic I liga, 18.07.2025 r. godz. 18:00
Śląsk Wrocław - Wieczysta Kraków 1:1 (1:0)
Sokołowski 13 - Goku 90+4 (k)
Sędziował: Patryk Gryckiewicz (Toruń)
Żółte kartki: Ortiz, Jezierski - Swędrowski, Pestka
Widzów: 19 629
Śląsk: Szromnik - Guercio (78 Macenko), Dijaković, Szota, Llinares - Samiec-Talar, Sokołowski, Halimi (65 Dziuba), Ortiz (65 Szarabura), Żukowski (68 Jezierski) - Warchoł (78 Banaszak)
Wieczysta: Mikułko - Dankowski, Szymonowicz, Pazdan, Pestka - Donkor (65 Semedo), Swędrowski (55 Góralski), Carlitos (80 Łysiak), Trąbka (65 Brlek), Goku - Lopes (80 Chuma)
Wieczysta rozpoczęła mecz aktywnie. Już w 1. minucie groźnie uderzał Carlitos z rzutu wolnego, a kilka chwil później główkował po dośrodkowaniu Dankowskiego. Obie próby obronił Szromnik. Mimo dobrego wejścia w mecz, to gospodarze pierwsi zdobyli bramkę - w 13. minucie Patryk Sokołowski wykorzystał wrzutkę z rzutu wolnego i głową pokonał Mikułkę.
Trzy minuty później Wieczysta cieszyła się z gola Goku, ale trafienie nie zostało uznane - sędzia dopatrzył się spalonego Michała Pazdana, który absorbował uwagę bramkarza.
Z czasem przewagę zyskał Śląsk. Groźne sytuacje mieli Halimi i Żukowski, ale nie zdołali podwyższyć prowadzenia. Wieczysta odpowiedziała m.in. strzałami Dankowskiego i Goku oraz główką Lopesa po rzucie rożnym tuż przed przerwą, którą pewnie obronił golkiper gospodarzy.
Po zmianie stron aktywniejszy był Śląsk. W 48. minucie Mikułko obronił dwa strzały z bliska - najpierw Halimiego, później Ortiza. W miarę upływu czasu "żółto-czarni" zaczęli jednak przejmować inicjatywę i zepchnęli gospodarzy do defensywy. Po indywidualnej akcji szansę miał Goku, a w 73. minucie z dystansu uderzał Brlek.
W końcówce "żółto-czarni" wyraźnie przycisnęli. Kilkukrotnie zrobiło się gorąco w polu karnym Śląska, a obrońcy gospodarzy mieli spore problemy z aktywnym Pawłem Łysiakiem. W doliczonym czasie gry, po dośrodkowaniu Semedo, piłka trafiła w rękę Marko Dijakovicia. Po analizie VAR sędzia podyktował rzut karny. Do piłki podszedł Goku i choć Szromnik był blisko skutecznej interwencji, futbolówka wpadła do siatki. Wieczysta zdobyła w ten sposób pierwszego gola, a chwilę później - pierwszy punkt na poziomie I ligi.